Obdarowani pomnikami - pomnik Kaczyńskich, a obok obciach

pomniczek i Pomnik
W Białej Podlaskiej stanął pomnik pary prezydenckiej Marii i Lecha Kaczyńskich. Wydarzenie miało charakter medialny i mówiła o nim cała Polska. Wprawdzie głównie koncentrowano się na tym, jak pomnik był zabezpieczony w otulinie z blachy falistej oraz przez dwadzieścia cztery godziny ochraniany przez dwóch strażników miejskich. Podobno wspomaganych przez cztery kamery i bliską obecność Komendy Miejskiej Policji (widać go z okien komisariatu).

Sam pomnik dość sympatyczny, przedstawiający dwoje uśmiechniętych starszych ludzi, trzymających się za ręce - budujący i ciepły widok. Kaczyński nigdy nie był w Białej Podlaskiej. Stąd pewnie pomysł, aby wykorzystać jako inspirację na pomnik zdjęcie pary prezydenckiej zrobione w czasie ich pobytu we Francji. Oto wydarzenie z Paryża stało się monumentem w Białej Podlaskiej - wielki świat zawitał nad Krznę (lokalna rzeka).

Jednak to nie jedyny pomnik, jaki odsłonięto 2 maja w tym mieście. Obok niego umieszczono pomnik-cokół z wielką tablicą upamiętniającą donatorów, którzy ufundowali pierwszy pomnik. Umieszczono na nim tabliczkę, a w zasadzie olbrzymią tablice z nazwiskami wspaniałych ludzi i wielkich patriotów, jak też patriotycznych podmiotów gospodarczych.

Nazwiska i nazwy upamiętnione na wieki, związane z parą prezydencką są lepsze i gorsze. Jednych wyróżniono złotymi literami, a drugich literami białymi, imitującymi zapewne w domyśle srebro. Złoci i srebrni patrioci! A może królowie i książęta obciachu? Cóż to za koszmarny pomysł, aby pchać się ze swoją „hojnością na pokaz” na cokoły? Czy to jest uwieczniona w kamieniu lista „lizusów prezesa”, którzy nie żałują swoich pieniędzy dla podtrzymywania pamięci zbiorowej o sympatycznej parze prezydenckiej? Trzeba rzecz nazwać po imieniu - to jest obrzydliwe. Lansować się na pomniczku przy pomniku.

W przestrzeni publicznej wystawili sobie laurkę na pokaz. Złote litery krzyczą: „O jacy wspaniali jesteśmy, jacy hojni i dlatego godni upamiętnienia. A za co? Za to, że daliśmy pieniądze. Jak dajemy dużo pieniędzy, to stajemy się złoci, a za mało pieniędzy jesteśmy srebrni. Na cokole jest też miejsce na składanie kwiatów. Mieszkańcy Białej Podlaskiej pójdźcie tłumnie i je składajcie, bo to wasi najlepsi obywatele (i najlepsze firmy). Powinniście być wdzięczni tym, którzy finansowo byli tak hojni dla pary prezydenckiej.

Ale nawet jeśli nie przyniesiecie kwiatów, a ta uwaga dotyczy również mnie jako mieszkańca Białej Podlaskiej, to i tak będziecie wdzięczni donatorom. Przecież ten cokół-pomnik trzeba będzie utrzymywać i konserwować za miejskie pieniądze. A już się pojawiła pierwsza okazja. Litery srebrne, którymi zaznaczono nazwiska skąpych darczyńców zostały częściowo zmyte przez deszcz i wymagają poprawy (oszczędzili na farbie). Też biorąc pod uwagę zabezpieczenie cokołu najprawdopodobniej nie przetrzyma on zimy i co roku, jak nasze drogi, będzie wymagał remontu. Potrzeba więc darczyńców do sfinansowania upamiętnienia najlepszego sortu obywateli i firm naszego miasta.

Proponuję zatem wystawić trzeci pomnik z napisem, że dwa poprzednie pomniki są finansowane z budżetu miasta Biała Podlaska, czyli przez wszystkich mieszkańców. W ten sposób upamiętnimy się sami a „Biała Podlaska będzie mistrzem Białej Podlaskiej”. Wszyscy będą szczęśliwi, a ich hojność przejdzie do historii z brązu i kamienia. Do tego koniec końców prowadzi pomnikomania.

PS W Drohobyczu, mieście Bruna Schulza, stoi pomnik astronoma Jurija Drohobycza, który był nauczycielem Mikołaja Kopernika w Krakowie. Mieszkańcy nie wiedzieli jednak jak on wyglądał. Nadali więc mu rysy Kopernika. Logiczne. Przecież uczeń jest podobny do swego nauczyciela. Bruno Schulz, mimo że wiemy jak wyglądał nie ma pomnika w Drohobyczu (ma małą tabliczkę na chodniku w miejscu, w którym został zastrzelony).

PSS Patrząc na pomnik pary prezydenckiej mam pomysł na jego uatrakcyjnienie. Gdyby pomalować go na niebiesko, to postacie przypomniałby dojrzałe smerfy. W bajkach się nie starzeją, a tu proszę, nowa interpretacja. Na cokole donatorów trzeba byłoby postawić Gargamela, to on w końcu stworzył przecież smerfy, tak jak oni ów pomnik. Będzie bajkowo i nawet sympatycznie. Chociaż ten Gargamel przeraża.
Trwa ładowanie komentarzy...